***
znowu coś się nie udało
każdy człowiek patrzy źle
moje zmysły nawalają
znowu nienawidzę się
***
Po powrocie świadomości
pokój swój ujrzałam znów
lecz już nie był tak łaskawy
zapanował w nim zły duch.
Każdy mebel patrzy chmurnie
dywan śmieje się do łez
a obrazy w mym pokoju
sfiksowały chyba też.
Sufit nieba poszarzały
płynie nowy dzień za dniem
a w umyśle moim strachy
nie pokonam ich, o nie!
***
Nicość
zalewa
umysł
i może
wreszcie
stanie się
pustka
***
|